Dłonie uczestników wspólnie podające świeżo upieczony chleb nad drewnianym stołem

Głosy uczestników

Opinie

Najlepiej pamięta się nie gotowy przedmiot, lecz moment, kiedy coś udało się zrobić razem.

Publikujemy wyłącznie prawdziwe wypowiedzi osób, które były na naszych spotkaniach — zawsze za ich zgodą i bez poprawiania treści.

Przy wspólnym stole

Co mówią o spotkaniach

„Wróciliśmy do domu z pełnymi słoikami, ale najważniejsze było to, że przez trzy godziny naprawdę byliśmy razem.”
  • Zosia wróciła z warsztatu z własnoręcznie upieczonym podpłomykiem i przez tydzień opowiadała, że sama kroiła cukinię. U nas w domu wcześniej nawet nie chciała jej próbować.
    Anna, mama 6-latkiPoranek w kuchni sezonowej
  • Zajęcia u nas w przedszkolu były doskonale zorganizowane. Przyjechali z całym wyposażeniem, dzieci pracowały przez dwie godziny bez chwili nudy, a po wszystkim sala była posprzątana lepiej niż przed.
    Katarzyna, nauczycielka wychowania przedszkolnegoZajęcia wyjazdowe, grupa 5-latków
  • Bałam się, że urodziny bez animatora będą nudne. Dziesięcioro dzieci robiło pizzę i tort przez półtorej godziny, w skupieniu. Rodzice pytali potem, gdzie to znaleźliśmy.
    Marta, mama 8-latkaUrodziny sezonowe
  • Poszliśmy całą rodziną na kiszenie. Po raz pierwszy od dawna spędziliśmy trzy godziny razem bez telefonów i bez kłótni o to, co dalej robimy. Wrócimy.
    Piotr, tata dwójki dzieciRodzinne kiszenie

Byliście na naszym spotkaniu i chcecie napisać kilka zdań? Napiszcie do nas — opinię opublikujemy tylko za Waszą zgodą i dokładnie w takiej formie, w jakiej ją przyślecie.